Wszyscy jak jeden? Rola social mediów w kształtowaniu codziennych potrzeb Polaków
Social media odgrywają coraz to większą rolę w życiu społecznym ludzi. Zmieniają obraz kontaktów międzyludzkich, częstotliwość spotkań czy rozmów „na żywo”. Stały się niejako flagowym znakiem pokolenia Alfa, nazywanego „pokoleniem ekranu”, „dziećmi Google” lub „kolonialsami”, ze względu na specyficzny sposób bycia w świecie technologii i mediów społecznościowych.
Świat zaczął zmieniać się za ich sprawą dość mocno, a co za tym idzie, wprowadzać i kształtować nowy styl życia oraz nawyki ludzi.
Social media mają swoje zalety, jak i zagrożenia. Zaletą, jak i wadą może być łatwa identyfikowalność osób czy sama możliwość nawiązania z innymi kontaktu (rozmowy, czaty, itd.). Umożliwiają tworzenie własnych kont i kreowania ich na swój sposób, są przejawem nowoczesności. Wiele osób zapragnęło mieć własne konta, wcale nie ograniczone do grona znajomych i rodziny, ale umożliwiające rozpoznawalność przez szerokie grono odbiorców.
Pytanie tylko, czy świat rzeczywiście chce i ma potrzebę oglądania tego wszystkiego, co dzieje się na profilach/kanałach poszczególnych osób? Można powiedzieć, że rola influencerów, zarabiających duże sumy pieniędzy zaczęła promować model życia, w którym pokazywanie siebie i uchodzenie za eksperta w niemal, każdej dziedzinie życia – stało się akceptowalne społecznie, a wręcz aprobowane. Czy takie praktyki służą ludziom i rozwojowi społeczeństwa? Czy też jego ograniczeniom i blokadzie.
Bycie autorytetem
Odkąd zaczęto na świecie emitować kanały telewizyjne, czymś prestiżowym było pokazywanie się w mediach czy prowadzenie programów. Jak jest dzisiaj? Wydaje się, że powszechne występowanie, czy to w programach TV, czy w kanałach internetowych i poprzez aplikacje, zdewaluowało mocno wartość samej popularności. Kiedyś, gdy ktoś pojawiał się w przestrzeni publicznej oznaczało, że jest to osoba, która czegoś ważnego dokonała, ma coś ważnego do powiedzenia. Dziś, patrząc na przestrzeń online, ludzie promują w niej swoje idee i każdy zdaje się być „znawcą od wszystkiego”, nierzadko wprowadzając też ludzi w błąd.
Zdewaluowaniu uległa rola autorytetów. Pojawiło się wiele tzw. negatywnych autorytetów, czyli osób kreujących się na nich, ale często nie mających wiedzy, czy autentycznych osiągnięć, które zasługiwałyby na uznanie i oklaski. Dziś każdy chce być autorytetem, a mało kto na to miano tak naprawdę zasługuje. Jak ktoś zaczyna być popularny, automatycznie zaczyna być lubiany przez większą część osób i traktowany jak „gwiazda”. Ludzie zaczynają ślepo, bez większej refleksji podziwiać osoby, których osiągniecia są albo przeciętne, albo w ogóle nimi nie są. Często możemy usłyszeć „bo przecież, mówi to właśnie influencer albo ktoś podobny, jakaś wpływowa postać ze świata social mediów”. Ludzie ewidentnie się pogubili, nic więc dziwnego,że coraz więcej osób nie ma zdania na wiele tematów, nie wie w co wierzyć i komu ufać, kogo poglądy uznawać, a czyje nie. Wszystko zaczyna się od myślenia, to ono wyznacza kierunek późniejszego działania człowieka. Nie ma co się dziwić, że nierzadko młodzi ludzie mówią, że nie wiedzą na kim polegać. Osłuchując się codziennie z mnogością różnorodnych, często sprzecznych ze sobą informacji mogą czuć przytłoczenie i szukają „przewodników”.
XXI wiek to, ogólnie rzecz biorąc, kryzys autorytetów, a świat social mediów zdaje się, jeszcze pogłębiać tę przepaść w ich identyfikowaniu. Zaczął natomiast kreować fake’owe dążenia i potrzeby, które rzekomo, mają świadczyć o nowoczesności i rozwojowym podejściu społeczeństw. Ten, kto nie obraca się w świecie współczesnych mediów społecznościowych często jest krytykowany i wręcz degradowany społecznie, a mówiąc językiem socjologów, spada na niższe szczeble drabiny stratyfikacji społecznej. Bardzo niepopularne jest być dzisiaj, lub przyznać się do tego, że ktoś nie ma konta na którymś z social mediów.
Kopiowanie
Czasami odnoszę wrażenie, że to co ludzie robią w internecie, mało czym się od siebie różni. Kobiety, które jedna przez drugą chcą wyglądać tak samo (ten sam styl, makijaż, włosy) i pokazują swoje zdjęcia. Nastolatkowie, ubierający się na niemalże, jeden i ten sam wzór. Osoby na TikToku, które tańczą do tych samych utworów i powielają podobne kroki. Ludzie, którzy chcą mieć ten sam zawód co inni. Co w tym ciekawego? Co w tym jest rozwijającego? Odkąd „bycie jak inni” jest modne? Psychologia uczy ludzi akceptować siebie, powtarza, że nie ma nikogo na świecie, takiego jak my, ceni indywidualność i niepowtarzalność każdego z nas. A co robią ludzie? Chcą temu wszystkiemu zaprzeczyć i walczą sami ze sobą. Powielanie siebie to bardzo ryzykowna gra, która na pewno źle się skończy.
Przemoc w internecie
Fala hejtu rówieśniczego, obecna w wielu social mediach zaczęła stanowić duży problem społeczny. Wielu osobom myli się wyrażanie opinii od ataku na kogoś, wiele osób wychodzi z założenia, że wszystko wolno powiedzieć, podpierając się wolnością słow. A co z odpowiedzialnością za to słowo? Co z moralnością człowieka w tym względzie?
Świat czeka na wyniki badań dotyczących negatywnego wpływu TikToka czy Instagrama. Pojawiły się już pewne publikacje w tym zakresie, ale wciąż brakuje jasnego komunikatu i szczegółowego omówienia zależności w oddziaływaniu na psychikę człowieka. Badań odnośnie Facebooka już trochę mamy. Media społecznościowe mogą negatywnie wpływać na obraz ciała czy na naszą samoocenę. Ich dużym zagrożeniem jest m.in. wzmacnianie narcystycznych przekonań odnośnie samego siebie. Wyobraźmy sobie osoby robiące sobie nieustannie "selfie” z sytuacją, gdzie podejrzewalibyśmy, że mają one tzw. narcystyczne zaburzenie osobowości.
Media społecznościowe będą dla tych osób pożywką, choć bardzo niezdrową, bowiem wzmacniającą tylko ich zaburzenie. Czy tego potrzebują te osoby, czy też uświadomienia sobie swojego sposobu funkcjonowania?
Wsparcie psychologiczne
Gorączkowo szuka się psychologów do pomocy, podobnie jak dzwoni po karetkę pogotowia. Dlaczego społeczeństwo wciąż polega głównie na działaniach interwencyjnych, tj. gdy już „coś się dzieje”? Co z profilaktyką? Rzadko kiedy zaprasza się psychologów, aby mówić o ochronie zdrowia, a oczekuje głównie prób leczenia. Wszystko zdaje się być odwrócone do góry nogami. Niezrozumienie w tym zakresie jest porażające a kondycja społeczeństwa polskiego w zakresie profilaktyki higieny psychicznej wciąż pozostaje wielkim wyzwaniem do podjęcia.
Media społecznościowe z pewnością przyczyniają się do kreowania potrzeb, na które sam człowiek nawet by nie wpadł. Rozwój społeczeństwa zawsze kojarzył się z mądrością i nowymi pomysłami. Social media mają wiele zalet, jak i wad. Oby poczynić tak, aby tych drugich było jak najmniej.